Menu Zamknij
ludzie na warsztatach

W trakcie dwudniowych warsztatów poszukiwaliśmy wyzwań i rozwiązań związanych ze zrównoważonym zarządzaniem dolinami rzecznymi w miastach. Podjęliśmy temat uwarunkowań formalno-prawnych, rewitalizacji i otwierania frontów wodnych, renaturyzacji cieków i zasilania ich wodą. Zapraszamy do przeczytania relacji.

W dn. 26 i 27.05.2022 zrealizowaliśmy w Warszawie w Domu towarowym Bracia Jabłkowscy spotkania eksperckie w ramach projektu Miejskie ekosystemy dolin rzecznych. Potencjał usług ekosystemów w obliczu antropogenicznych zmian klimatu.

Celem było budowanie wiedzy w zakresie wyzwań i możliwych rozwiązań związanych ze zrównoważonym zagospodarowaniem rzek jako wsparcie dla miast, a także wymiana wiedzy i doświadczeń pomiędzy uczestnikami i miastami.

W wydarzeniu wzięli udział eksperci reprezentujący miasta: Radom, Łomianki, Opoczno, Łódź, Kraków i Warszawa, a także przedstawiciele ze świata nauki i organizacji pozarządowych.

Spotkania prowadziła Agnieszka Czachowska, ekspertka Fundacji Sendzimira oraz dr hab. Iwona Wagner, członkini Rady Fundacji.

Zapoznaj się z raportem z warsztatów
zawierającym rekomendacje ekspertów

 

Wyzwania planowania przestrzennego w kontekście dolin rzecznych

Do tematu warsztatu wprowadził nas dr inż. arch. Tomasz Majda, Przewodniczący Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej m.st. Warszawy, Prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich, wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Podczas wystąpienia zidentyfikował wiele wyzwań m. in.:

  • luki prawne,
  • brak spójności na poziomie celów ustaw, którymi na co dzień posługujemy się w planowaniu przestrzennym,
  • zmiany w systemie planowania przestrzennego, które będą miały poważne konsekwencje, niestety negatywne choćby dla ochrony ekosystemów.
  • brak uzgodnień dokumentów planistycznych  Wód Polskich nie uzgadniają swoich dokumentów planistycznych z samorządami, dokumenty uzgadniane są tylko z organami administracji rządowej, które nie mają do czynienia z zagospodarowywaniem przestrzennym.

Po wstępie eksperckim uczestnicy i uczestniczki przystąpili do pracy warsztatowej w grupach, dzieląc doświadczeniami ze swoich miast, jednocześnie poszukując odpowiedzi na pytanie „Z jakimi wyzwaniami prawnymi i planistycznymi spotykacie się w zagospodarowaniu dolin rzecznych w swoich miastach?”. Wśród wyzwań pojawiła się m. in. presja inwestycyjna w dolinach, ograniczenia własnościowe czy nieuregulowany stan prawny cieku (nie wiadomo np. czy dany ciek to rów melioracyjny czy rzeka).

prezentacja na seminarium
Po wystąpieniu dr inż. arch. Tomasza Majdy uczestnicy i uczestniczki identyfikowali wyzwania prawne i planistyczne w swoich miastach. Fot. Judyta Łuczyńska

Dobre praktyki z Łodzi i Krakowa

W dalszej części seminarium przekonaliśmy się, że mimo ogromu trudności, miasto jest w stanie realizować nawet śmiałe plany w dolinach rzecznych. A to dzięki determinacji, zaangażowaniu i podejściu systemowemu. Oczywiście stoją za tym ludzie – kreatywni i świadomi urzędnicy miejscy. Anita Waack-Zając, Kierownik Oddziału Inwestycji i Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta Łodzi, przedstawiła kompleksowe podejście miasta do zarządzania dolinami rzecznymi. W Łodzi już pod koniec lat 90. powstała pierwsza koncepcja dotycząca renaturyzacji rzek  (Sokołówka). Od 2000 r. rozpoczęto działania, które trwają do chwili obecnej (powstało 7 zbiorników retencyjnych na Sokołówce). Stworzenie dobrego narzędzia jakim są Projekty Generalne (PG) Rzek i Projekty Generalne Odwodnienia Miasta umożliwiło w sposób dosyć prosty na przejście do realizacji. PG zostały przeniesione do „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi” oraz znalazły się w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Sytuacja jest bardziej skomplikowana, gdy dla danego obszaru nie ma opracowanego planu zagospodarowania. Jest to tylko jedno z wyzwań związanych z realizacją inwestycji miejskich.

Przykład wykorzystania sieci hydrologicznej miasta jako podstawy do opracowania systemowego programu rozwoju zieleni w mieście przedstawił Łukasz Pawlik, Miejski Architekt Krajobrazu w Krakowie. Jednym z argumentów przemawiających za takim podejściem jest zapewnienie ciągłości przyrodniczej miasta. W 1996 r. opracowano „Kompleksowy program rozwoju zieleni miejskiej dla Krakowa”, poprzedzony „Wstępną oceną zasobów zieleni w Krakowie”. Opracowanie zawiera analizę rodzaju i ilości terenów zieleni oraz stanu zarządzania zielenią i przedstawia kierunki rozwoju zieleni.  Jako jeden z kierunków wskazano rozwój systemu zieleni Krakowa głównie w oparciu o system parków rzecznych, czyli tereny położone wzdłuż dolin rzek i ich dopływów.  Dokumenty stanowią oficjalne  wytyczne do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.

Otwieranie i rewitalizacja frontów wodnych

Prelekcja pt. „Fronty wodne i inne praktyki – otwieranie i rewitalizacja frontów wodnych w miastach” prof. dr hab. inż. arch. Anny Januchta-Szostak stanowiła wprowadzenie do pracy warsztatowej. Prelegentka we wstępie wyjaśniła, że pojęcie „nadbrzeże”, zwiera się w strefie frontu wodnego, a obydwa łącznie stanowią strefę konfliktów i podlegają presji wynikającej z urbanizacji, industralizacji, żeglugi, ochrony przeciwpowodziowej, skutkujących niszczeniem ekosystemów. Omówiła następnie główne trendy kształtowania nadbrzeży miast i towarzyszące im priorytety oraz przedstawiła tzw. strukturę RGBG, gdzie R  (Red) oznacza struktury zurbanizowane, G (Grey)  – gospodarcze, B (Blue) – struktury hydrograficzne a  G (Green) – przyrodnicze. Działania z zakresu rewitalizacji nadbrzeży przy podejściu holistycznym pozwalają na połączenie celów z poszczególnych struktur i dają efekt synergii. W Ramach projektu REURIS zebrano przykłady rewitalizacji i regeneracji przyrodniczej terenów nadrzecznych z Polski, Czech i Niemiec. Okazało się, że w Polsce przeważały programy rewitalizacji dzielnic nadrzecznych, które były skierowane na tworzenie wizerunku miasta i zapewnienie oferty rekreacyjnej. Aspekty ekologiczne nie odgrywały w nich istotnej roli. Na przykład Program Rewitalizacji i Rozwoju Bydgoskiego Węzła Wodnego (2006), będący pierwszym w Polsce kompleksowym programem, jeszcze nie uwzględniał ciągłości ekosystemów rzecznych (objął cele z obszaru Red i Grey). Prelegentka zwróciła uwagę na konflikty, np. dotyczące kwestii własnościowych, brak poszanowania prawa przejawiający się np. grodzeniem rzek. Otwieranie frontów wodnych i ich rewitalizacja jest uwarunkowana jakością wody. W związku z tym przywracanie zdolności ekosystemów do oczyszczania i retencji wody opadowej czy przewietrzania miasta, powinny być argumentem działającym na korzyść procesów ochrony i regeneracji.

Przykład dobrych praktyk – Warszawa frontem do Wisły

Marek Piwowarski z Fundacji Krajobrazowej przedstawił działania prowadzone w Warszawie, którym przyświeca hasło Stefana Starzyńskiego, prezydenta Warszawy (1934–1939): „Warszawa frontem do Wisły”.  Wyraźne jest zróżnicowanie na brzeg miejski, 6 km odcinek, gdzie bulwarami miasto schodzi do rzeki i brzeg praski, gdzie ekosystem rzeczny wyznacza front wodny. W latach 70. nad Wisłą zaczęła gasnąć tradycja bycia nad rzeką, a w latach 80. zgasła całkowicie. Na początku lat 2000. Wisła była ściekiem, jej brzegi zawalone były śmieciami a rzeka była “opuszczona”, bez żeglugi i bez ludzi. Miasto przyjęło strategię realizowania wielu różnych projektów w celu przywrócenia Wisły miastu. Zebrano grupę interesariuszy i stworzono społeczną strategię małych kroczków. Strategia nigdy nie stała się obowiązującym dokumentem miasta stołecznego Warszawy, ale była przewodnikiem do podejmowania różnych działań. Pierwsze projekty dotyczyły sprzątania, przywrócenia żeglugi, rozwoju programu rekreacyjno-kulturalnego nad Wisłą.  Sprawiło to, że jeszcze przed rewitalizacją bulwary były już były pełne ludzi. Najważniejszym ruchem jaki wykonało miasto Warszawa, było podpisanie w 2008 r. porozumienia z Wodami Polskimi, w którym miasto oznajmiło że czuje się gospodarzem tej rzeki. Włodarze widzieli, że warto utrzymywać ten teren i inwestować w niego, bo ludzi nad Wisłę przychodzi bardzo dużo. Kolejne projekty wiązały się z odsłanianiem piaszczystych plaż, budowaniem ścieżek pieszo-rowerowych, restytucją łąk zalewowych i działaniami w Porcie Czerniakowskim. Wszystkie zmiany doprowadziły do nowego wyzwania – nadmiernej frekwencji  na bulwarach.

żaglówki na brzegu rzekiPlaża po praskiej stronie Wisły, środek Warszawy – te żaglówki biorą udział w regatach, czerwiec 2022 r. Po przeciwnej stronie znajdują się bulwary. Fot. Magdalena Puczko

Jakie są wyzwania związane z rewitalizacją i tworzeniem przestrzeni publicznych na terenach przyrzecznych?

Eksperci i ekpertki poszukiwali odpowiedzi na to pytanie dyskutując w grupach i na forum. Zwrócili uwagę m.in. na:

  • konflikt między koniecznością  zapewnienia ciągłości struktur spacerowych i rekreacyjnych, a nie naruszania ciągłości korytarza ekologicznego. Szczególnie trudne są miejsca styku miasta i rzeki (np. mosty i zejścia wokół mostów, otwarcia na rzekę z dojściem do przestrzeni publicznych).
  • mało uwagi jaką poświęcamy ochronie ekosystemów.
  • presję ludzi na przyrodę i trudności w jej kontrolowaniu. Sytuację dodatkowo komplikuje brak uregulowania administracyjnego, czy problem związany z własnością gruntu i dostępnością terenu przyrzecznego na  styku terenu miasta z terenami Wód Polskich.
  • dostosowywanie funkcji i formy zabudowy do zagrożeń powodziowych i warunków hydrologicznych.
  • budowanie świadomości społecznej, dotyczącej wartości ekosystemów oraz akceptacji, żę wylewanie rzeki w niektórych miejscach jest procesem naturalnym;
  • niewystarczającą wiedzę i świadomość społeczną w zakresie błękitno-zielonej infrastruktury. Infrastruktura ta powinna być traktowana formalnie jako infrastruktura krytyczna, co nadawało by jej odpowiednią rangę, choćby podczas konsultacji społecznych.

ludzie przy stołachPodczas spotkań eksperckich toczyliśmy burzliwe dyskusje. Fot. Judyta Łuczyńska

Renaturyzacja cieków miejskich

Ilona Biedroń z Fundacji Hektary Dla Natury, uporządkowała wiedzę na temat tego czym jest renaturyzacja i czym się różni w przypadku rzek o różnym stopniu degradacji, prezentując  założenia tzw. piramidy renaturyzacyjnej. Opowiedziała o Krajowym Programie Renaturyzacji Wód Powierzchniowych (KPRWP), PGW WP, 2020. Jest to dokument kierunkowy, który został wypracowany przez grono ok. 30 ekspertów różnych dziedzin. Pokazuje które rzeki (a także inne zbiorniki) powinniśmy naprawić, żeby osiągnąć cel Ramowej Dyrektywy Wodnej, czyli osiągnięcie dobrego stanu wód do 2027 r. Skala koniecznych działań jest znacząca, bo 91% zbiorników wodnych w Polsce wymaga renaturyzacji.

Prelegentka zaznajomiła uczestników i uczestniczki z Podręcznikiem dobrych praktyk renaturyzacji wód powierzchniowych, KPRWP, 2020, opracowanym w ramach Programu, na zamówienie Wód Polskich.  Warto zwrócić uwagę na rozdział 6 pt. „Praktyczne aspekty planowania renaturyzacji”, gdzie opisane są metody renaturyzacji. Innym użytecznym opracowaniem jest ogólnodostępny Katalog dobrych praktyk w zakresie robót hydrotechnicznych i prac utrzymaniowych. Bardzo pomocny dla każdego inwestora jest załącznik C do tego dokumentu. Znajdują się w nim wskazówki dla wykonawcy na poszczególnych etapach inwestycji. Ocena tego, co zostało zrobione dobrze lub źle znajduje się w załączniku D.

prezentacja na seminariumIlona Biedroń uporządkowała wiedzę na temat renaturyzacji. Fot. Judyta Łuczyńska.  

Dobra wiadomość – rzekę w mieście da się zrenaturyzować!

Przykłady dobrych praktyk z Radomia przedstawiła w dalszej części spotkania Elżbieta Stanke, z Wodociągów Miejskich w Radomiu, Dyrektor projektu „Adaptacja do zmian klimatu poprzez zrównoważoną gospodarkę wodą w przestrzeni miejskiej Radomia”. Projekt dotyczy rzeki Mlecznej, oraz jej dopływów, Potoku Północnego i rzeki Cerekwianki (zakończenie projektu planowane jest na grudzień 2022 r.). Rzeki te są bardzo mocno przekształcone, ponieważ są odbiornikiem większości wód z kanalizacji deszczowej. Przed rozpoczęciem projektu głównym celem Wodociągów Miejskich było zapewnienie jak najszybszej drożności rzek i szybkiego odprowadzenia nimi wody z miasta. Udział instytucji w projekcie to wyraźny dowód zmiany podejścia do zagospodarowania wód opadowych. Wcześniej  W ramach projektu wyremontowano zalew Borki, stworzono stawy kolmatacyjne i polder zalewowy na Cerkwiance dla redukcji fali powodziowej, usypano wyspy i przywrócono meandry fragmentu koryta. Dzięki współpracy z WWF, w korycie rzeki powstały pryzmy żwirowe oraz narzuty kamienne, które podniosły zwierciadło wody i spowodowały, że woda tam zostaje. Po przejściu wody przez meandry, pryzmy żwirowe, woda w rzece jest zdecydowanie bardziej przejrzysta i klarowna. Do zastoisk przeniesiono roślinność hydrofitową, która się z powodzeniem rozwija. Oczywiście w trakcie realizacji projektu pojawiły się też konflikty interesów. Najistotniejszy z nich dotyczył zbiornika Borki, gdzie działania renaturyzacyjne  stoją w sprzeczności z celami rekreacyjnymi. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie zgadza się na zarastanie brzegu zbiornika.

prezentacja na seminariumElżbieta Stanke przedstawiła projekt LIFE realizowany w Radomiu. Fot. Judyta Łuczyńska

Drna. Niech płynie!

Przypadek warszawskiej rzeki Drny przedstawił Tomasz Niewczas, koordynator ds. Zieleni, pomysłodawca i administrator projektu „Zielony Żoliborz”. Drna była niegdyś drugą po Wiśle największą rzeką Warszawy, obecnie to co z niej zostało płynie rurociągami pod ulicami i budynkami tylko jej przedostatni odcinek znajduje się w Parku Fosa i na stokach Cytadeli, gdzie woda płynie w betonowym korycie. Odkąd Zarząd Zieleni przejął odpowiedzialność za utrzymanie tego terenu, realizuje działania prowadzące do  zwiększenia jego dzikiego charakteru. Renaturyzacja ostatniego odcinka Drny stanowiłaby doskonałe uzupełnienie tego procesu jednak na przeszkodzie stoi fakt, że teren  jest własnością Skarbu Państw, charakter, status i własność wody są nieuregulowane a dodatkowo teren jest objęty ochroną  konserwatora zabytków. Zarząd Zieleni prowadzi starania o przejęcie zarządzania i administrowania tym terenem, jednocześnie skupiając się na działaniach przygotowawczych. Dzięki kampanii informacyjnej na profilu Zielony Żoliborz, zainteresowanie Drną rośnie, co spowodowało  utworzenie komisji poświęconej rzece przez radnych Żoliborza. Ostatnio odbył się happening poświęcony Drnie.

Podczas dyskusji padła rekomendacja by proces renaturyzacji Drny wesprzeć projetem Life, a kwestie Sprawy własnościowe uporządkować w ramach  ochrony przeciwpowodziowej.

I co z tą renaturyzacją?

W dalszej części spotkania uczestnicy i uczestniczki szukali odpowiedzi na następujące pytania: Na ile aspekty ekologiczne przy renaturyzacji są uwzględniane i akceptowane przez różnych interesariuszy w mieście? Co rozumiemy przez renaturyzację? Co rozumiemy przez dzikość w mieście? Jakie są wyzwania związane z renaturyzacją?

W grupach zdefiniowali różnorodne wyzwania, np. brak zrozumienia czym jest renaturyzacja, szczególnie u projektantów i wykonawców, którzy odpowiadają za przeprowadzenie inwestycji. Jako jedno z rozwiązań zaproponowali stworzenie check-listy do Opisu Przedmiotu Zamówienia, aby być pewnym że znalazło się w nim wszystko, co jest potrzebne, oraz do późniejszych działań utrzymaniowych.

ludzie przy stolikach na warsztatachPraca warsztatowa poświęcona renaturyzacji cieków. Fot. Judyta Łuczyńska.

Po raz kolejny jako wyzwanie zidentyfikowano problem z własnością gruntów, z którym można sobie radzić „wytrychami”, jak np. specustawą przeciwpowodziową, która pozwala wykupywać grunty. Jednak ustawa ta niesie za sobą konsekwencje, kłócące się z założeniami renaturyzacji. Problemem jest trwałość projektu, rzeki na których realizujemy inwestycję są traktowane jako obiekty budowlane, co rodzi konieczność utwardzania i utrwalania brzegów, żeby tę trwałość zapewnić. Tymczasem renaturyzacja ma prowadzić do odtworzenia naturalnych procesów, w tym  meandrowania koryta.

Zidentyfikowano brak zrozumienia jak funkcjonuje przyroda, zwłaszcza rzeka, która może zalewać pewne tereny użytkowe (np. ogródki działkowe) w okresach wezbrań – brak akceptacji dla takich naturalnych, „dzikich” procesów. Wskazując na duże znaczenie edukacji na temat renaturyzacji.

Zasilanie cieków miejskich wodą

Dr hab. inż. Tomasz Bergier z Akademia Górniczo-Hutniczej w Krakowie, wiceprezes Fundacji Sendzimira, wprowadził zebranych w temat.Przedstawił różnice w cyklu  obiegu wodyw środowisku naturalnym i miejskim (z wykorzystaniem tradycyjnej kanalizacji deszczowej), a następnie zasygnalizował jak metody ekohydrologii mogą przyczynić się do regeneracji cyklu wodnego w mieście. Wskazał, że przywracanie cieków wodnych na terenach zurbanizowanych zdarza się coraz powszechniej nie tylko w Europie ale również w Chinach, Tajwanie czy Singapurze. Jednak bardzo często wyzwaniem może być brak wystarczającej ilości wody. Przykładem jest Młynówka Królewska w Krakowie. Choć znajduje się tam najdłuższy park rzeczny to w rzece brakuje wody, chyba że tak jak w. w 2017 roku zasili ją deszczówka. Renaturyzacja w miastach może często wymagać kierowania wody deszczowej do rzek zamiast do kanalizacji. Należy rozważyć, czy wpuszczając deszczówkę, nie spowodujemy powodzi, i odwrotnie – czy deszczówka w niej zostanie. Prelegent przedstawił przykłady dobrych praktyk, np. Bishan-Ang Mo Kio Park w Singapurze, oczyszczalnię wód deszczowych w Enköping (Vattenparken Enköping) i Ensjø, terenu postindustrialnego w Oslo, gdzie całą kanalizację deszczową skonstruowano w formie błękitno-zielonej infrastruktury. Pokazywanie, że deszczówka to istotne źródło wody w ciekach miejskich to podstawa, podkreślając konieczność jej oczyszczania. Szczególnie, że w polskich realiach liczyć się musimy z barierami prawnymi i formalnymi stosowania takiego podejścia.

Czy deszczówka sprawi, że Struga Dziekanowska popłynie?

Problem Strugi Dziekanowskiej przedstawili Aleksandra Jankowska, Kierowniczka Referatu Funduszy Zewnętrznych i Działalności Gospodarczej, Urzędu Miejskiego w Łomiankach, oraz Piotr Kowalski, prezes Spółki Wodnej w Gminie Łomianki.

Struga Dziekanowska jest jednym z najcenniejszych przykładów zachowanego starorzecza na terenie gminy Łomianki. Ma znaczenie jako rezerwuar bioróżnorodności oraz cenny system retencjonowania wody w gminie. Obecnie system wodny Strugi Dziekanowskiej nie działa prawidłowo. Wieloletnia działalność człowieka polegająca na przegradzaniu drogi płynącej wodzie, zasypywaniu przepustów, cieków wodnych i jezior wchodzących w skład systemu, tworzeniu nielegalnych wysypisk śmieci w zbiornikach wodnych i ich otoczeniu, doprowadziła do obniżenia poziomu lustra wody. Ponadto zaprzestano oczyszczania Strugi oraz wykaszania porastającej ją roślinności. Opracowano program rewitalizacji układu starorzeczy Wisły w gminie Łomianki, który obejmuje m. in. renaturyzację fragmentu Strugi Dziekanowskiej i system przyjmowania ścieków deszczowych, które po podczyszczeniu mogłyby zasilać rzekę. Realizacja programu napotyka na szereg trudności administracyjno-organizacyjnych, które ma pomóc rozwiązać utworzenie Zespołu międzywydziałowego ds. rewitalizacji Strugi Dziekanowskiej w UM oraz Spółki Wodnej.

„Arturówek” (Łódź)  – modelowe podejście do rekultywacji zbiorników miejskich

Dr hab. Tomasz Jurczak z Uniwersytetu Łódzkiego zaprezentował projekt Ekohydrologiczna rekultywacja zbiorników rekreacyjnych „Arturówek” jako modelowe podejście do rekultywacji zbiorników miejskich, realizowany we współpracy Katedry Ekologii Stosowanej,  Miejskich Ośrodków Sportu i Rekreacji w Łodzi i Spółki Łódzka Infrastruktura, w ramach projektu LIFE+.

Zbiornik znajduje się w górnej części Bzury, panował tam w sezonie zakwit glonów i sinic, a to zbiornik kąpieliskowy. Miasto nie potrafiło zrozumieć, że skuteczne rozwiązanie tego problemu zależy od  działania powyżej zbiornika. Na przykład na ul. Wycieczkowej woda bezpośrednio dostawała się do cieku i Bzurą dopływała do zbiorników rekreacyjnych. Konieczne było oczyszczenie jej zanim trafi do rzeki. Realizatorze projektu zainstalowali więc niewidoczne, podziemne separatory, które umożliwiły podczyszczenie wody pod ziemią, która później trafiała do części otwartej, sedymentacyjnej, pięknie porośniętej roślinnością. Przy okazji zaplanowano też działania przeciwpowodziowe, bo system całkowicie przejmuje wodę opadowę, której nadmiar jest odprowadzany ze zbiornika do rzeki.

Realizatorzy projektu  wprowadzili w ten sposób działania integrujące rozwiązania hydrotechniczne (np. podziemne separatory) z rozwiązaniami opartymi na naturalnych procesach (sedymentacji, adsorpcji), np. pobieranie substancji z wody przez dolomit i wapień zainstalowany w gabionach oraz przez rośliny (konstrukcja stref buforowych i mat roślinności pływającej).

Celem projektu było pokazanie miastu podejścia zlewniowego do rozwiązywania problemów związanych z jakością i ilością wody. W centrum Łodzi wciąż występuje powódź podczas opadów, miasto nie bierze pod uwagę, że wodę należy zatrzymać gdzieś wyżej, żeby nie zalewała centrum miasta.

Dyskutujemy o zarządzaniu deszczówką. I nie tylko

W dyskusji podsumowującej warsztaty eksperci i ekspertki wyrazili przekonanie, że  w prawie każdym mieście jest problem z zarządzaniem wodami opadowymi, wynikający z braku gospodarza. Rozwiązaniem może być powołanie jednostki odpowiedzialnej za zarządzanie wodami roztopowymi i opadowymi. Problemem w wielu miastach jest też rozdzielenie kwestii zieleni i wody (np. w Krakowie), które powinny być zarządzane razem. Jako rozwiązanie może posłużyć przykład Łomianek, które założyły zarządzeniem burmistrza jako antidotum m. in. na ten problem międzywydziałową Spółkę Wodną.

Należałoby też określić zasady, które pomogłyby zarządzać wodami opadowymi w całej zlewni, wybrać jeden model, jeden standard. Spójne działanie umożliwi monitorowanie skuteczności działań i ocenę czy wybrane rozwiązanie faktycznie poprawia bezpieczeństwo przeciwpowodziowe i bioróżnorodność.

Podkreślali, że ciągle występują problemy z utrzymaniem i eksploatacją powstających rozwiązań opartych na przyrodzie, adaptujących miasta do zmian klimatu. Z jednej strony wynika to z braku wiedzy i praktyki jak to robić, z drugiej braku kadrowego, sprzętowego, środków finansowych. A jeśli w mieście chcemy coraz więcej wdrażać takich rozwiązań, to trzeba sobie zdawać sprawę, że ilość pracy związana z ich utrzymywaniem będzie coraz większa.

Zwrócili również uwagę na to, że uregulowanie kwestii własności trwa zbyt długo i tereny które mogą służyć realizacji rozwiązań opartych na przyrodzie często przed zakończeniem procesu zostają sprzedane przez swoich właścicieli na cele inwestycyjne. Postępujące w ten sposób uszczelnienie terenu prowadzi do nasilenia występujących w mieście problemów.

tekst na flipcharcie

Podczas warsztatów spisywaliśmy efekty pracy w grupie. Fot. Judyta Łuczyńska.

Poruszone w trakcie warsztatów zagadnienia nie wyczerpały istotnych obszarów wymagających refleksji. Eksperci i ekspertki apelowali by w trakcie realizacji projektu Miejskie ekosystemy dolin rzecznych bliżej przyjrzeć się aspektom społecznym zarządzania dolinami rzecznymi, edukacji, możliwościom finansowania projektów, standardom renaturyzacyji dla miast oraz utrzymywania obiektów wodnych. Postawione pytania i wypracowana podczas spotkań eksperckich wiedza posłuży nam do realizacji kolejnych działań w ramach projektu: programu szkoleniowego, opracowania nowego numeru poradnika z serii Zrównoważony Rozwój – Zastosowania oraz konferencji podsumowującej projekt.

Więcej szczegółów i rekomendacji ekspertów
znajdziesz w raporcie z warsztatów

Projekt Miejskie Ekosystemy Dolin Rzecznych. Potencjał usług ekosystemów w obliczu antropogenicznych zmian klimatukorzysta z dofinansowania o wartości 164 599,08 euro otrzymanego od Islandii, Liechtensteinu i Norwegii w ramach funduszy EOG, w ramach Programu Środowisko, Energia i Zmiany Klimatu; obszar programowy: Środowisko naturalne i ekosystemy.

www.eeagrants.org

Wspólnie działamy na rzecz zielonej Europy.

Podobne wpisy