Wermikompostownik czyli hodowla dżdżownic

Wermikompostownik nie zajmuje wiele miejsca i pozwala na przetwarzanie resztek kuchennych w przydatny w uprawie roślin nawóz.

Kompostowanie odpadków to nie problem dla posiadaczy ogrodów. Osoby, które pomimo braku miejsca na tradycyjny kompostownik nie chcą wyrzucać resztek kuchennych do śmieci mogą pomyśleć o założeniu wermikompostu, czyli hodowli robaków. W takiej farmie dżdżownic – znanej również pod nazwą biokompostu – robaki przetwarzają resztki organiczne w nawóz przydatny przy uprawie roślin.

Do tej formy kompostowania wykorzystuje się najczęściej dżdżownice kalifornijskie, czyli kompostowce różowe (Eisenia fetida). Nie nadają się do tego dżdżownice ziemne, które można spotkać na ulicy czy w ogrodzie po deszczu. Do założenia kompostu potrzebny jest spory pojemnik z pokrywką. Trzeba w nim wywiercić otwory w dnie oraz górnej części ścianek bocznych. Pojemnik trzeba wstawić do innego naczynia.


Dżdżownice kalifornijskie potrzebują do życia wilgotnej ściółki. Mogą to być rozdrobnione suche liście, pocięte gazety, tektura, trociny. Podłoże musi być wilgotne i lekkie, tak, żeby robaki mogły się w nim przemieszczać. Należy nim wypełnić 2/3 pojemnika. Dżdżownice zjadają dziennie połowę tego ile ważą – od ich ilości zależy ile resztek organiczych mogą przetworzyć. Do kompostu nadają się resztki warzyw, obierki, owoce, fusy kawy i herbaty. Nie można kompostować nabiału oraz mięsa.

Kompostowce różowe można kupić w sklepach wędkarskich. Istnieją specjane zestawy do zakładania wermikompostu, składające się z pojemników ustawianych jeden na drugim oraz specjalnego podłoża. Farmę robaków można trzymać na dworze, na balkonie, w garażu lub w piwnicy. Robakom zagraża wysoka temperatura oraz mróz. Kompostownik nie może być ustawiony w nasłonecznionym miejscu. W naszym klimacie dżdżownice kalifornijskie nie są w stanie przeżyć zimy na zewnątrz. Gdy temperatura spada do kilku stopniu powyżej zera trzeba je przenieść do ogrzewanego pomieszczenia.

Zwolennicy wermikompostowników zapewniają, że jeśli dobrze się je prowadzi, są bezwonne. Niewątpliwie pozwalają na lepsze wykorzystanie resztek żywności niż wywożenie ich na wysypisko. Jest to rozwiązanie możliwe do zastosowania również w mieście, gdzie często nie ma możliwości wykorzystania innej formy kompostowania.

Fot. Vancour / Foter / CC BY; kristy & ian / Foter / CC BY-NC

Joanna Sanecka