Na ratunek trzmielom

Miło jest obserwować włochate, bzyczące trzmiele, latające między kwiatami. Wielu europejskim gatunkom tych zwierząt grozi wyginięcie.  Ale można coś zrobić w tej sprawie.

Ostatnio pojawiły się niepokojące informacje mówiące o tym, że jednej czwartej europejskich trzmieli grozi wyginięcie. Zagrożenie dotyczy 16 z 68 gatunków tych owadów. Za przyczynę tej sytuacji uważa się utratę siedlisk, stosowanie w rolnictwie pestycydów oraz zmiany klimatu. Trzmiele są jednymi z najważniejszych owadów zapylających.

Trzmiele zamieszkują norki małych ssaków, ptasie budki lęgowe, różne szczeliny i zakamarki. Owady te żyją w mniejszych społecznościach niż pszczoły. Wczesną wiosną trzmiela matka budzi się z zimowego snu, oblatuje kwiaty w poszukiwaniu nektaru i pyłku, po czym szuka miejsca na gniazdo. Składa w nim jaja i pielęgnuje je do czasu, gdy wylęgną się z nich pierwsze robotnice. Od tej pory matka może skocentrować się na składaniu jaj a robotnice zajmują się rozbudową gniazda i zbieraniem pokarmu. Wylęgają się kolejne robotnice, liczebność rodziny się zwiększa. W lecie, pod koniec cyklu życia trzmielego gniazda, wylęgają się w nim trutnie i młode matki. Owady odbywają loty godowe, po których zapłodnione matki zagrzebuja się w ziemi i hibernują. Tylko one przetrwają zimne miesiące i wiosną następnego roku, założą własne gniazda.

Trzemiele potrzebują miejsca do zimowej hibernacji oraz zakładania gniazd. Do życia niezbędny im jest stały dostęp do pyłku i nektaru, od wczesnej wiosny do jesieni. Przyjazne trzmielom parki i ogrody powinny być pełne kwitnących przez cały sezon roślin. Części tych terenów warto pozostawić w stanie naturalnym – nie kosić tam trawy, nie zbierać liści, nie palić ich, nie prowadzić prac ziemnych mogących naruszyć gniazda trzmieli. Bardzo ważne jest zaniechanie stosowania środków owadobójczych.

Pomożemy trzmielom sadząc rośliny, z których mogą czerpać pyłek i nektar oraz zabiegając o to by tego typu nasadzenia pojawiały się na terenach prywatnych i publicznych. Część wszechobecnych trawników mogą zastąpić kwietne łąki a wśród sadzonych w miastach drzew mogą pojawić się drzewa owocowe. Rośliny bardzo potrzebne trzmielom to koniczyna i wyka, dostarczające im bogatego w białko pyłku, którym karmią młode. Poza jabłoniami, gruszami i innymi drzewami owocowymi, korzystne są dla nich kwitnące wczesną wiosną wierzby. Trzmiele zbierając pokarm zapylają przy okazji krzewy owocowe np. porzeczki i warzywa m.in. pomidory. Z przyjaznych trzmielom kwiatów można stworzyć kolorowe rabaty. Ważne by były to rośliny kwitnące w różnym czasie np. krokusy, żonkile, chabry, maki, kosmosy, dalie, naparstnice, nasturcje, nagietki, słoneczniki. Informacje o kwiatach przyjaznych trzmielom dostępne są w poradniku „Bee kind” brytyjskiego Bumblebee Conservation Trust. Na stronie BCT znajdują się również materiały o tym jak pomóc trzmielom na terenach industrialnych, jak gospodarować łąkami i wiele innych.

Coraz popularniejsze są domki dla trzmieli i choć są różne opinie na ten temat, warto spróbować. Na rynku są dostępne gotowe domki różnej jakości, niektóre wymagające poprawek, można je również w całości wykonać samemu. Domek powinien mieć otwory wentylacyjne po bokach zabezpieczone siatką, tak by nie mogły się do nich dostać pasożyty niszczące gniazda trzmieli. W środku można włożyć trochę suchego siana lub mchu. Domek trzeba postawić na ziemi w zacisznych miejscu, w otoczeniu, gdzie znajduje się dużo kwitnących przez cały sezon roślin (trzmiele szukają pożywienia w promieniu do 2 km). Być może wybudzona ze snu zimowego trzmiela matka założy gniazdo w postawionym przez nas domku.

Joanna Sanecka

fot. D.Reichardt / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-NC-ND 2.0); Andrew Stawarz / Foter / Creative Commons Attribution-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-ND 2.0)