Miasto ostoją przyrody

Miejskie tereny zieleni mogą być miejscem pełnym życia, gdzie szanuje się stare drzewa, tworzy ostoje dla zwierząt, sadzi rośliny przyjazne ptakom i owadom.

Istnienie w miastach terenów zieleni ma ogromne znaczenie dla jakości życia ich mieszkańców. Ale zieleń zieleni nierówna. Krótko przystrzyżony trawnik, z pojedyńczymi iglakami, jest miejscem przyrodniczo niemal martwym. Za to gęste zarośla, łąka, stare drzewa z dziuplami, stwarzają miejsce do życia dla wielu gatunków zwierząt.

Myślenie o przyrodzie jako istniejącej „gdzie indziej”, daleko poza miastem, gdzie odwiedza się ją raz w roku podczas wakacji, to niebezpieczna pułapka. Rozrastające się miasta zajmują coraz większą powierzchnię. Terenów wiejskich ubywa a prowadzone tam monokulturowe uprawy nie sprzyjają bioróżnorodności. Jak pokazuje przykład pszczół miodnych, niektórym zwierzętom łatwiej przetrwać w mieście niż na wsi. W tej sytuacji niezwykle ważne jest zatroszczenie się o dziką przyrodę, którą jeszcze można spotkać na terenach naszych miast oraz tworzenie nowych miejsc, gdzie może ona istnieć.

Jednym z elementów dbania o naturę w mieście jest tworzenie ostoi dzikiej przyrody na teranach zieleni. Mogą być to miejsca wydzielone np. przy pomocy patyków i ściętych gałęzi, do których nie mają dostępu ludzie oraz psy. Miejsca takie zapewniają zwierzętom bezpieczne schronienie, otoczenie gdzie nikt nie zakłóca ich spokoju. W miejskich parkach ważne jest pozostawianie chociaż części opadających jesionią liści. Tworzą one ściółkę, która jest niezbędna do życia dla owadów i małych ssaków. Ściółka potrzebna jest m.in. jeżom, które w niej zimują. Można wydzielić strefy, gdzie nie grabi się liści oraz wyznaczyć miejsca, gdzie się je usuwa.

Krótko przystrzyżony trawnik nie ma szansy stać się miejscem tętniącym życiem. Na terenach zieleni warto pozostawić obszary, gdzie trawę kosi się rzadko, pozwalając jej wyrosnąć. Jednym z rozwiązań jest celowe wysiewanie kwietnych łąk, które kosi się tylko dwa razy do roku. Ostanio coraz więcej mówi się o tym jak ważne są owady zapylające. W miejskich parkach pojawia się coraz więcej domków specjalnie dla nich zbudowanych. Zadbać o zapylaczy można poprzez sadzenie różnych gatunków roślin, kwitnących od wiosny do jesieni.

Niezwykle ważnym elementem miejskiego ekosystemu są stare drzewa. W ich korze oraz koronach żyją niezliczone ilości owadów. Drzewa zasiedlają również ptaki i ssaki, m.in. nietoperze i wiewiórki. Najwięcej istot żywych zamieszkuje drzewa rodzimych gatunków, gdyż są do nich najlepiej przystosowane. Sadzenie młodych drzew jest w mieście niezwykle ważne ale warto pamiętać, że nowe nasadzenia nie rekompensują wycinania drzew starych. Proces wzrostu drzewa oraz zasiedlania go przez różne organizmy zajmuje dziesiątki lat. Możliwe jest minimalizować skutków ubywania starych, dziuplastych drzew poprzez wieszanie budek dla ptaków. Ptakom służy również sadzenie żywopłotów oraz gęstych zarośli, które stanowią dla nich schronienie. Dobrym pomysłem są specjalne ptasie zakątki w parkach, w których sadzi się krzewy zapewniające ptakom pożywienie, takie jak czarny bez, głóg, dzika róża i jarzębina.

Powyższe sposoby wspierania miejskiej przyrody można wykorzystać na terenach publicznych oraz prywatnych, w parkach oraz ogrodach. Warto proponować te rozwiąznia władzom lokalnym oraz zgłaszać je do budżetów partycypacyjnych. Dobrze o nich pamiętać urządzając teren wokół domu oraz planując działania w ramach zielonej partyzantki. Nic nie zastąpi poczucia jakie daje nam możliwość przebywania wśród zieleni i obserwowania zwierząt, słuchania śpiewu ptaków. Zadbajmy o miejskie dzikie życie.

Fot. Artur Malinowski / Foter / CC BY;  sussexbirder / Foter / CC BY

Joanna Sanecka