Zieleń liczy na Poznań, Łódź i Kraków

13 czerwca w Poznaniu, 26 czerwca w Łodzi i 28 czerwca w Krakowie – przedstawiciele urzędów miast, organizacji pozarządowych i grup mieszkańców spotkali się aby porozmawiać na temat działań i narzędzi niezbędnych do właściwego zarządzania zielenią w ich miastach, tak aby uwzględniało to również głosy mieszkańców. Pretekstem do spotkań była inauguracja w tych trzech miastach projektu Fundacji Sendzimira – Licz na zieleń.

Ważne jest to abyśmy dostrzegli wartość przyrody w mieście. Dlatego zamierzamy stworzyć specjalną platformę internetową możliwą do aktualizacji także poprzez aplikację na smartfony, która nie tylko pokaże ile mamy zieleni w danym mieście, ale też wskaże zielone miejsca szczególnie cenne, wartościowe, ważne dla mieszkańców. Następnie będziemy przekazywać te dane osobom zarządzającym zielenią, tak aby mogli głosy mieszkańców Poznania, Krakowa i Łodzi uwzględniać w swojej codziennej pracy – mówi Karolina Maliszewska, prezeska Fundacji Sendzimira.

Ważnym głosem społecznym w tej sprawie mogą być tzw. Komisje Dialogu Obywatelskiego, które związywane są przez lokalne organizacje pozarządowe wokół ważnych dla danej społeczności tematów takich jak: zdrowie, edukacja czy ochrona środowiska. Ich celem jest opiniowanie decyzji miasta i wspólne działanie w tych obszarach. Jednym z głównych działań projektu „Licz na zieleń” jest wspierania tej formy współpracy z miastem.

Zdaniem uczestników poznańskiego spotkania – głównym jej problem jest brak faktycznego przełożenia działań KDO na politykę miasta. Często dlatego, że najsilniejszą stroną sporu o tereny zielone okazują się inwestorzy prywatni (przykładem może być głośny spór z jedną z dużych firm motoryzacyjnych w poznańskiej dzielnicy Zielińcu). Czasem brakuje też elementarnej świadomości o tym, jak ważna jest przyroda w miastach i dlaczego nie warto zrażać się do niej z powodu opadających liści czy alergicznych dolegliwości. Ważnym punktem dyskusji było również znaczenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzeni – to od nich często zależą przyszłe losy lokalnej zieleni. W kwestii ich opracowywania, Poznań jest jednym z najbardziej efektywnych miast w Polsce. Dlatego uczestnicy spotkania uznali społeczne konsultowanie tych dokumentów za istotną szansę na zwiększenie swojego oddziaływania na zieleń miejską.

Także Łódź już od dłuższego czasu eksperymentuje z angażowaniem mieszkańców w procesy zarządzania i planowania miasta – od roku funkcjonuje tu tzw. budżet obywatelski, prowadzone są konsultacje społeczne, a przy Urzędzie Miasta działa Komisja Dialogu Obywatelskiego ds. partycypacji społecznej, której celem jest promowanie takich działań na większą skalę. Mimo to, zieleń miejska rzadko podlega tym procesom. Jak stwierdzili uczestnicy łódzkiej dyskusji – nie zawsze jest to kwestia braku woli czy funduszy. Przykładowo, łódzki Zarząd Zieleni Miejskiej konsultacje w sprawie wyposażenia parków przewiduje, ale brakuje mu do tego odpowiednich narzędzi, które pozwalałyby np. na wybranie gatunków drzew lub rodzaju ścieżki w parku wspólnie z mieszkańcami.

Trudną kwestią jest też zieleń przynależąca do osób lub podmiotów prywatnych, która często pada ofiarą wycinki pod nowe inwestycje, a miasto nie może w tej sprawie zbyt wiele zrobić. Ostatnią, ale być może najważniejszą, sprawą jest brak strategicznego planu zarządzania zielenią – nie tylko jako dokumentu, ale i wyznaczenia podmiotów za to odpowiedzialnych. Uczestnicy dyskusji przypomnieli, że Łódź była jednym z pierwszych miast w Polsce, które miało swojego miejskiego ogrodnika – niestety od 2004 roku w Łodzi nie ma już takiej funkcji. Aby wyjść naprzeciw tym problemom, na spotkaniu pojawił się m.in. plan stworzenia nowej Komisji Dialogu Obywatelskiego, która będzie zajmować się kwestiami łódzkiej przyrody.

Uczestnicy spotkania w Krakowie podkreślali przede wszystkim znaczenie zaangażowania mieszkańców w działania na rzecz przyrody. Projekt Licz na zieleń zakłada m.in. konkurs dla szkół, którego nagrodą będzie zazielenienie jej okolicy; spotkania na Uniwersytetach Trzeciego Wieku czy gry miejskie, ale najważniejszym wyzwaniem będzie zachęcenie mieszkańców do dzielenia się swoją wiedzą o miejskiej zieleni na platformie internetowej.

Jeśli odzew będzie wystarczający, zarówno przedstawiciele krakowskiego Urzędu Miasta jak i instytucji odpowiedzialnych za planowanie zieleni przyznali zgodnie, że takie dane można byłoby praktycznie wykorzystać i uwzględniać np. podczas planowania nowych inwestycji czy wykrywania nielegalnej wycinki drzew. Uczestnicy spotkania podkreślili, że duże nadzieje wiążą z koncepcją kompleksowego programu rozwoju zieleni miejskiej dla Krakowa, która jest właśnie konsultowana.